Grupa 10 studentów z Akademickiego Koła Misjologicznego (AKM) przy Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a wśród niej Ks. Prefekt Przemysław Tyblewski, kl. Jarosław Czyżewski, kl. Tadeusz Baranowski i kl. Łukasz Łukasik, uczestniczyła w doświadczeniu misyjnym „Jerozolima 2012”. W czasie miesięcznego pobytu (29.VI – 29.VII.2012) modlili się i pracowali na rzecz „Domu Pokoju” – sierocińca na Górze Oliwnej w Jerozolimie dla palestyńskich dzieci, prowadzonego przez siostry elżbietanki z prowincji poznańskiej.

„Dom Pokoju” powstał po izraelsko-arabskiej wojnie sześciodniowej w 1967 r., kiedy to dramatycznie pogorszyła się sytuacja dzieci palestyńskich w Izraelu. Wiele z nich zostało bez rodzin, opieki i dachu nad głową. Siostry elżbietanki, które już wtedy prowadziły dwa domy dla pielgrzymów w Jerozolimie, postanowiły, że otworzą dla nich sierociniec. Aktualnie w „Domu Pokoju” posługują trzy siostry, które opiekują się ponad dwadzieściorgiem dzieci. „Siostry wychowując dzieci, zapewniają im dach nad głową, wyżywienie, ale przede wszystkim miłość, ciepło i troskę. Dzieci chodzą zadbane i porządnie ubrane. Tak jak w domu są włączane również we wszystkie obowiązki. Mają swoje dyżury sprzątania czy zmywania naczyń. Jest czas na zabawę i naukę” – pisze Joanna Molewska w książce „Prośmy o pokój dla Jeruzalem” (Poznań 2011), opisującej pierwszy pobyt AKM w „Domu Pokoju”.

Tegoroczne doświadczenie misyjne w Jerozolimie to już trzecie tego rodzaju przedsięwzięcie Akademickiego Koła Misjologicznego w „Domu Pokoju”. Podobnie jak poprzednimi laty studenci podjęli prace porządkowo-remontowe. W czasie miesięcznego pobytu przepracowali w sumie ponad 1300 godzin. Do zadań, które podjęli należała praca w ogrodzie i w kuchni, porządkowanie pomieszczeń gospodarczych oraz zabawek i przyborów szkolnych, segregowanie ubrań dziecięcych, pościeli czy ręczników, wyrównywanie drogi prowadzącej do sierocińca, porządkowanie leków w apteczce, a także układanie mozaiki na placu zabaw i malowanie ornamentów na ścianach. Doświadczenie misyjne w Jerozolimie było możliwe dzięki życzliwości i ofiarności wielu ludzi, zwłaszcza z parafii, które odwiedzili studenci rozprowadzając przygotowane przez siebie cegiełki na realizację projektu.

 

 

 

W tym miejscu chciałbym podziękować w imieniu naszej grupy po pierwsze Panu Bogu, że dał nam tak cenny dar, jakim była możliwość wyjazdu na doświadczenie misyjne na Górę Oliwną w Jerozolimie. Dziękuję Mu za wszystkie nasze radości, ale i chwile trudne, a każdy uśmiech i każdą łzę. To tylko dzięki Jego działaniu byliśmy w stanie nie zboczyć z wyznaczonego szlaku przez cały miesiąc, oraz żyć razem pomimo tego jak mocno się od siebie różnimy.

Dziękujemy Księdzu Arcybiskupowi Metropolicie Poznańskiemu Stanisławowi Gądeckiemu za wszelkie wsparcie i pasterską troskę jaką otaczał nasz projekt.

Kolejne słowa podziękowania należą się Księdzu Szymonowi Stułkowskiemu, bez którego ten projekt by nie istniał a także Księdzu Pawłowi Skrzypczakowi, który zawsze wyciągał do nas pomocną dłoń.

Dziękujemy Siostrom Elżbietankom z Domu Pokoju – siostrze Szczepanie, Lidii i Donacie, za serdeczne przyjęcie, nieocenione wsparcie i świadectwo pełnego oddania Bogu i ludziom.

Wielkie dzięki należą się wszystkim, którzy wsparli nasz projekt materialnie, ponieważ bez tego nie byłaby możliwa jego realizacja.

Ważniejszy jednak od aspektu materialnego jest wymiar duchowy i dlatego dziękujemy Wam, którzy codziennie śledziliście nasze poczynania poprzez bloga i polecaliście nas w modlitwie. Dzięki temu dzieło Jerozolima 2012 nie zamyka się na grupie dziesięciu osób, lecz rozszerza na całą wspólnotę i sprawia, że każdy jej członek ma udział w tym Bożym dziele.

Na końcu pragnę osobiście podziękować Księdzu Przemkowi, Agnieszce, Janie, Jarkowi, Iwonie, Kasi, Łukaszowi, Marysi i Oli za odwagę. Za odwagę tworzenia wspólnoty jedynej i niepowtarzalnej, która pomimo zdarzających się czasami niedomówień, czy małych konfliktów razem prze miesiąc trwała umacniając się przez wspólną pracę, modlitwę i zabawę. Dziękuję każdemu za to, że często przekraczał samego siebie, wychodził poza siebie i wychodził do drugiego człowieka. Dziękuję Wam za MIŁOŚĆ, która swe korzenie ma w Naszym Panu Jezusie Chrystusie.

Po miesięcznym doświadczeniu wspólnej pracy w Domu Pokoju mogę z radością potwierdzić, że MISJA JEROZOLIMA 2012 JEST MISSION POSSIBLE. 

 

Z nieukrywanym wzruszeniem,

Tadeusz.

DSCN0029 (1).jpgP6300051.jpgP7030585.jpgP7091076.jpgP7121434.jpg