Dni skupienia pomogły mi lepiej czytać i rozważać Pismo Święte.

 

Dla mnie te dni skupienia były doskonałym czasem na wyciszenie się. Dzięki tym dniom mogłem odkryć na nowo i pogłębić relację z Panem Bogiem. Jest to także fajna okazja do porozmawiania z klerykami, można poznać ich życie „od środka”. Duże wrażenie wywarły na mnie wspólne modlitwy z całą wspólnotą seminaryjną, tj. różaniec, liturgia godzin czy godzinki. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz w ich życiu: Jak można tak szybko jeść posiłki???!!! 😉 Tomek

 

Na dniach skupienia najbardziej spodobało mi się krąg biblijny, koronka oraz adoracja. Podczas kręgu biblijnego po raz pierwszy w życiu mogłem skomentować wybrany fragment biblii oraz posłuchać co sądzą o nim pozostali. Była to dla mnie potrzebna lekcja. Koronka do Bożego miłosierdzia była świetna nie dlatego, że jest to jedna z moich ulubionych form modlitwy, lecz także dlatego, iż była ona śpiewana. Podczas adoracji przeżywałem ból, cierpienie, ale również radość i szczęście, a czasami po prostu wpatrywałem się w Jego Ciało nic nie mówiąc. Rekolekcje w seminarium nie były dla mnie łatwe, ale na pewno były kolejnym punktem na drodze mojej przemiany za co bardzo dziękuję Bogu. Chwała Panu!

 

Dni Skupienia dużo mi dały. Dzięki pobytowi w Seminarium mogłem bliżej poznać życie codzienne kleryków. Podczas tych dni ważnymi wydarzeniami oprócz wspólnej Mszy było: rozważanie fragmentów z Ewangelii oraz świadectwa osób, które żyją z Jezusem (nie tylko jako klerycy). Dni spędzone tutaj zbliżyły mnie jeszcze bardziej do Boga. ~Anonim

 

Dni Skupienia były dla mnie chwilą zatrzymania w życiu, w którym nie zawsze potrafię znaleźć czas dla Boga. Taką okazję daje Lectio Divina, czy adoracja Najświętszego Sakramentu. Były one, w pewnym sensie, naładowaniem akumulatorów na codzienne życie, za co dziękuję x. Przemkowi i braciom klerykom, którzy starali się, aby te dni były dla nas jak najlepiej przygotowane, abyśmy mogli je jak najlepiej przeżyć. ~Kuba

 

Przez dłuższy czas miałem wątpliwości czy pojechać na Dni Skupienia. Jednak po rozmowach z klerykiem i przyjaciółmi doszedłem do wniosku, że warto odłożyć na bok na weekend obowiązki szkolne i zawodowe, by pojechać do Seminarium. Myślę że był to owocny czas nie tylko dzięki Bogu, ale także dzięki ludziom tu obecnym. Uczestnicy Dni Skupienia, klerycy, księża – wszyscy tworzyliśmy przez trzy dni wspaniałą atmosferę. Poza modlitwą i Eucharystią najbardziej doceniam rozmowę indywidualną z ks. Przemkiem i o. Dawidem, luźne rozmowy z klerykami (zarówno tymi znajomymi, jak i tymi dopiero poznanymi), a także „skrzynkę pytań”. Jedzenie oczywiście też bardzo dobre 😉 ~Janek P.

 

Dni skupienia pomogły mi rzeczywiście poznać i odkryć Boga w moim życiu. (Wojtek)

 

Dni Skupienia za każdym razem są dla mnie owocnym czasem. Czymś, czego w codziennym życiu nie doświadczam. Chwile refleksji nad moim życiem, relacją z Bogiem i nad samym sobą. Bardzo podobają mi się świadectwa osób, które ks. prefekt do tego zaprasza – są one przykładem autentycznego spotkania z Jezusem. (Kacper)

 

Dzięki dniom skupienia rozwiałem swe wątpliwości co do powołania. Nie jestem pewny w 100%, ale uważam, że moim powołaniem jest małżeństwo co uświadomiłem sobie dzięki gorliwej modlitwie, czytaniu Pisma św. oraz zadawane pytania Bogu podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu. Był to dobry czas w którym mogłem odciąć się od świata i poświęcić Bogu więcej czasu niż zwykle.

 

Na dniach skupienia w ASD jestem już któryś raz… Za każdym razem wiem, że te dni nie są dniami straconymi. Przez cały weekend w seminarium panuje bardzo miła atmosfera, istnieje możliwość poznania „kleryckiego” życia „od kuchni”, możliwa jest też rozmowa z przełożonymi, którzy chętnie odpowiadają na wszystkie nurtujące nas pytania. Dni skupienia są szczególnym czasem, kiedy możemy skupić się na spotkaniu się z Bogiem, na modlitwie i na medytowaniu Jego Słowa. Ważnym dla mnie momentem jest adoracja Najświętszego Sakramentu w zupełnej ciszy, kiedy możemy wsłuchać się w to, co On chce nam powiedzieć; podczas zwykłego życia raczej nie zdarzają się takie okazje… Szczerze wszystkim polecam przyjedźcie na dni skupienia – na pewno nie będziecie żałować! NP

 

Dni skupienia dla rozeznających powołanie w ASD przybliżyły mnie do Boga, ponieważ mogłem skorzystać i dostrzec bliskość Boga w Najświętszym Sakramencie. Dzięki tym dniom pogłębiłem i poprawiłem moje relacje z Bogiem. Miałem tu chwilę na oderwanie się od pędu i codzienności życia, mogłem się wyciszyć, przez co lepiej mogłem skupić się na tym, co Bóg chce do mnie przemówić. Dzięki tym dniom mogłem bardziej zagłębić się w Słowo Boże i lepiej odczytać to, co Bóg chce do mnie powiedzieć. Działo się to na piątkowym kręgu biblijnym, sobotnim spotkaniu dzielenia, a także niedzielnej medytacji. Dni skupienia przybliżyły mi wygląd życia w seminarium na co dzień, które wbrew opiniom niektórych nie jest odizolowane i klerycy nie tylko się modlą, ale również rozwijają swoje pasje. Każdemu, kto wacha się tu przyjechać polecam serdecznie wybrać taki czas na kontakt z Bogiem.

 

Dni skupienia pozwoliły mi przybliżyć się do Jezusa w głębi mojego serca. Dały mi poznać bezgraniczną miłość Bożą. Rozumiem już, dlaczego nie otrzymuję wszystkiego co chcę, – bo Bóg wie lepiej co jest dla mnie dobre i da mi szczęście. Mogłem w ciągu tych dni skupić się i pomyśleć nad sobą, nad swoim życiem. Pozwoliły mi podjąć pewne decyzje i być co do nich całkowicie pewny. Dni skupienia dały mi wiele pojąć do zrozumienia, a zarazem mnie uszczęśliwiły w głębi serca. Bo Jezus gości w swym sercu. Rogal

 

Myślę, że trochę poznałem życie kleryków w domu seminaryjnym. Wspaniałym akcentem każdego dnia była adoracja Najświętszego Sakramentu. Wspólna modlitwa i posiłki z klerykami, żarty, było czuć wspólnotę. Ale jednak w tym wszystkim był najważniejszy Pan Jezus, to dzięki Niemu, dzięki Jego Słowu wiemy jak w życiu mamy działać, myśleć. Nie mogłem się doczekać aż tutaj przyjadę. Myślę, że zasiane ziarno Bożego Słowa w krótce wykiełkuje. Amen. Bóg zapłać . Jakub

 

Dni skupienia dla rozeznających powołanie to dobry czas. Umożliwiają konfrontację z Bogiem i sobą. W odizolowanej od świata rzeczywistości w seminarium człowiek może zanurzyć się w modlitwie i określić kierunek rozwoju swojej relacji ze Stwórcą.

 

Dla mnie najważniejszym przeżyciem było spotkanie z Bożym Słowem podczas Kręgu Biblijnego. Na dniach nie ma namawiania do wstąpienia do seminarium. Szczególnym darem było spotkanie z osobami świeckimi i z klerykami dającymi świadectwo.

 

Dni skupienia pozwoliły mi zatrzymać się na chwilę i oderwać od zgiełku życia codziennego. Mogłem tutaj w ciszy przemyśleć i rozważyć swoje wątpliwości, wsłuchać się w głos Boga i zaplanować dalsze działanie, które polepszy moja relację z Bogiem. Są tutaj wspaniali ludzie, na których zawsze można liczyć; pomogą ci oni zrozumieć i odkryć głos Pana.

 

Dni skupienia były dla mnie bardzo potrzebne. Odkryłem co mi dolega oraz co mam zrobić, aby temu zapobiec. Dały mi odpowiedź na pytanie, na które nie znałem odpowiedzi. Pokazały mi również jak żyją klerycy.

 

Dni skupieni były dla mnie świetnym czasem, który spędziłem z fantastycznymi ludźmi, ale przede wszystkim z Bogiem. Największe wrażenie wywarło na mnie spotkanie ze świadkami – mam nadzieję, że w przyszłości będę miał okazję jeszcze wielokrotnie brać udział w takim spotkaniu. Jedyne co bym zmienił to czas pobytu…,gdyż był zdecydowanie za krótki!

 

Przyznaję, że Arcybiskupie Seminarium Duchowne nie jest w stanie mnie niczym nowym i ciekawym zaskoczyć. W moim odczuciu nowością był spacer w godzinach poobiednich na Stary Rynek i do okolicznych kościołów oraz degustację. Interesujące były również świadectwa małżeństw i kleryków, o tym, dlaczego warto iść za Jezusem. Miło, że znajduję ludzi, którzy choć na chwile odwiedzili Seminarium.